czwartek, 10 stycznia 2013

Najgorszy podpis amerykańskiej administracji

Podpis przyszłego ministra finansów Jacka Lewa nie jest możliwy do odczytania nawet przez najbardziej doświadczonych paleografów ;)
Najlepsze w tym jest to, że może on w takiej formie trafić na banknoty.



Źródło: Spiegel Online: http://www.spiegel.de/politik/ausland/unterschrift-von-us-finanzminister-jack-lew-sorgt-fuer-spott-a-876735.html

czwartek, 19 lipca 2012

Nie pipaj!

Warto uczyć się języków i zwyczajów kraju, do którego się podróżuje. W Bułgarii nie tylko skinienie głową na tak jest rozumiane, jako nie (i odwrotnie). Także – wydawałoby się niegroźne – ostrzeżenie, aby nie trąbić (dla tych, którzy nie mieli rosyjskiego w szkole, na załączonym zdjęciu czytamy: NIE PIPAJ! OPASNO ZA ŻIWOTA) oznacza tutaj: NIE DOTYKAJ, bo GROZI ŚMIERCIĄ

niepipaj

wtorek, 17 lipca 2012

Porównanie kredytów, lokat, pakietów tv, ubezpieczeń i wiele innych…

W natłoku informacji nie jesteśmy w stanie dokładnie wszystkiego poznać, przyswoić, zrozumieć. Wielu ma problem z najprostszymi decyzjami w życiu, zaczynając od klasycznej sytuacji: kobieta przed szafą i odwiecznym pytaniem – w co ja mam się ubrać?

Dlatego w Internecie z pomocą przychodzą nam wszelkiego rodzaju serwisy, które podejmują decyzję za nas. Problem, w tym, że nie zawsze jest to wybór z pełnej dostępnej na rynku oferty (a jedynie np. spośród reklamujących się w serwisie). Czasem ranking skonstruowany jest w taki sposób, aby zwycięzca był “właściwy'”. A czasem po prostu dane są już dawno nieaktualne.

Mimo wszystko chyba każdy z nas korzystał z tego rodzaju serwisów. Jednym z nich jest prezentowany poniżej (od razu zaznaczam, że nie dostałem ani grosza za tę reklamę). Wydaje mi się, że sam serwis prezentuje się całkiem dobrze.

Link do serwisu: http://www.totalmoney.pl

czwartek, 15 marca 2012

Gdzie dwóch Polaków, tam trzy opinie

Trochę czasu zajęło mi zrozumienie pewnego bardzo oczywistego faktu: dlaczego Polacy nie potrafią pracować w zespole, uczciwie, bez zgrzytów, ba - dlaczego tak rzadko zwyciężają w sportach zespołowych?!

To, że jest to naród nastawiony na narzekanie i generalnie - mało zdolny do uczciwej, doprowadzonej zawsze do końca pracy, to jest wiadome od dawna. Do mało jakiej nacji pasuje lepiej określenie, że "prawie robi ogromną różnicę". Szczególnie w ostatnich miesiącach stało się to mocno widoczne, gdy mamy prawie autostrady, prawie ustawy reformujące służbę zdrowia, szkolnictwo itd., mieliśmy prawie ukończony Stadion Narodowy. Mamy wreszcie prawie inteligentnych posłów i senatorów. To ostatnie jest akurat winą całego społeczeństwa mającego prawa wyborcze, które prawie w całości głosuje, prawie wiedząc na kogo. Zresztą... specjalnie wielkiego wyboru i tak nie ma.

Wróćmy jednak do samej kwestii współpracy i wzajemnego poszanowania. Zauważyłem niedawno jak rozmawia dwoje (dwóch) Polaków, a jak Ślązacy. Ci pierwsi nigdy nie zgadzają się ze swym rozmówcą w pełni i - nawet jeśli mają identyczny pogląd na daną kwestię - to, jeśli go w ogóle nie zmienią, starają się chociaż dać odczuć drugiej stronie, że nie mają dokładnie takiego samego zdania. Inaczej ujmując tę zagmatwaną kwestię - jeśli rozmawia dwóch Polaków, to zawsze wygląda to jak kłótnia.

Z drugiej strony Ślązacy postrzegani są przez Polaków jako osoby uległe, nie mające własnego zdania, którymi łatwi kierować. Owszem, często tak bywa, że grupą osób pochodzenia śląskiego kieruje osoba z polskimi korzeniami. Wynika to jednakże z tego, że Ślązacy priorytetowo traktują samą pracę i są ukierunkowani na efekt tejże pracy. Z kolei Polacy traktują pracę przedmiotowo, starając się wyciągnąć z niej maksymalne korzyści dla siebie. Prościej ujmując - jak zrobić, żeby się nie narobić.